Pac-Man Pinky

♥Aktualności♥

PRZEPRASZAM WAS NAJMOCNIEJ!!!
ALE NIE KORZYSTAJCIE ZE SPISU TREŚCI BO JEST POMYLONY I ŹLE PONUMEROWANY >.<
~ DANGER

P.S NOWI CZYTELNICY PO PRZECZYTANIU 18 ROZDZIAŁU NIECH WCHODZĄ W ZAKŁADKĘ "ZAGUBIONY ROZDZIAŁ 19"

środa, 20 czerwca 2012

Rozdział 1


Siedziałam na szkolnej podłodze w miejscu, w którym kiedyś zawsze siedziałam z nim. Wspominałam wtedy te wszystkie chwile, które spędzałam w jego towarzystwie, te chwile, których teraz wolałabym nie pamiętać. To wszystko co z nim przeżyłam, a co potem okazało się tylko chwilową zabawą z jego strony.
Widziałam go po raz pierwszy tego dnia kiedy swym luźnym krokiem przekroczył próg szkoły. Był śliczny. Jego niebieskie oczy błyszczały i miał złote malutkie piegi. Pachniał malinami i czymś jeszcze. Dokładnie nie wiem czym pachniał bo stał zbyt daleko, ale wyobraziłam sobie te maliny. Nie wiedziałam wtedy co myśleć, wyobrażałam sobie nas, razem, szczęśliwych, ale potem w ogóle żałowałam, że wtedy go zobaczyłam. Może wtedy byłoby inaczej, może mniej by bolało. Tak czy inaczej, zakochałam się w nim, nie wiedziałam czy on czuł to samo, ale wtedy to nie miało znaczenia. Chciałam zrobić wszystko, aby on zwrócił na mnie uwagę. Nagle go zobaczyłam, chciałam do niego podejść i zagadać. Zerwałam się ze szkolnej podłogi na równe nogi . I wpadłam na kogoś .. "pięknie" pomyślałam . Teraz leżałam plackiem na szkolnym korytarzu , a wokół mnie widziałam rozbawione twarze .
- Czy ty nie widzisz jak idziesz ?! - zaczęłam krzyczeć na dziewczynę , która mnie przypadkowo podcięła .
- Przepraszam ja nie chcia.... - przerwałam jej.
- Tak ! Jasne ! Nie chciałaś ! Ty nic nigdy nie chcesz ! - zaczęłam wrzeszczeć na cały korytarz . Zauważyłam że chłopak który mi się podoba patrzy się z uśmiechem na mnie więc kontynuowałam - Chciałaś mnie zabić ?! Nie widzisz co robisz ?!
- Ona doskonale widzi. To chyba raczej ty się zamyśliłaś.- usłyszałam JEGO głos.
Wtedy wyciągnął do mnie dłoń, pomógł mi wstać. Jego skóra była taka miękka a zarazem delikatna. Poczułam mrowienie na skórze, które szło, aż od dłoni do końca pleców. Na twarzy zrobiłam się cała czerwona i nie mogłam wydusić z siebie ani jednego słowa. On stał i patrzył mi prosto w oczy, tak pięknie się uśmiechał. To dziwne, że to wszystko pamiętam, ale wtedy, każdy szczegół który był związany z nim na zawsze utkwił w mojej pamięci. Tak czy inaczej ja stałam jak idiotka przed nim. Nie mogłam powstrzymać uśmiechu na widok jego cudownych oczu, a on patrzył na mnie i robił minę typu "WTF?" . Tę niezręczną chwilę przerwał nam dzwonek na lekcję .
- Przepraszam za to zamieszanie. I dzięki za pomoc . - Wydukałam i posłałam mu jeden z moich najlepszych uśmiechów.
-Nie ma za co. A tak w ogóle to jestem Łukasz.- odpowiedział i również się uśmiechnął.
Łukasz” pomyślałam, jakie słodkie imię, a zaraz potem przyłapałam się na łączeniu naszych imion. „Idiotko, nie podałaś mu swojego imienia” . „Ciekawe co on teraz sobie o mnie pomyśli”
Na lekcję poszłam w fatalnym humorze. Straciłam u niego wszystkie szansę, jeśli w ogóle jakieś tam były. Weszłam do klasy i usiadłam w ostatniej ławce. Nawet nie wyjęłam książek, nie miałam zamiaru słuchać facetki od polskiego. Zaczęłam zastanawiać się co teraz zrobić. Nie miałam z kim o tym porozmawiać. Po męczącej lekcji udałam się na korytarz . Szczęście chciało, że przypadkowo o kogoś się potknęłam i wpadłam w ramiona Łukasza. Przez chwilę wtuliłam się w jego tors po czym odsunęłam się jak oparzona.
- Przepraszam to niechcą.........- przerwał mi.
- Tak wiem niechcący. - powiedział uśmiechając się.- Może masz ochotę na spacer po szkole? - zapytał.
Umarłam i jestem w niebie. Tylko, że to niebo jest strasznie realistyczne. ON mówi do mnie! I to jeszcze zaprasza mnie na spacer. Cudownie.
-Tak, z wielką chęcią. - ledwo opanowałam drżenie głosu. - Dobrze. To widzimy się przed szkołą po zajęciach, OK?
Nie mogłam wydusić z siebie ani słowa, więc tylko pokiwałam głową i uśmiechnęłam się najlepiej jak tylko umiałam. Do końca zajęć zostało jeszcze kilka minut, więc popędziłam do łazienki. Przecież muszę jakoś wyglądać. W końcu to nasza pierwsza randka....chyba.
Teraz kiedy to sobie przypominam, aż brak mi słów. Byłam wtedy taką idiotką i tak mu wtedy wierzyłam.

1 komentarz: