Pac-Man Pinky

♥Aktualności♥

PRZEPRASZAM WAS NAJMOCNIEJ!!!
ALE NIE KORZYSTAJCIE ZE SPISU TREŚCI BO JEST POMYLONY I ŹLE PONUMEROWANY >.<
~ DANGER

P.S NOWI CZYTELNICY PO PRZECZYTANIU 18 ROZDZIAŁU NIECH WCHODZĄ W ZAKŁADKĘ "ZAGUBIONY ROZDZIAŁ 19"

niedziela, 22 lipca 2012

Rozdział 15


W drzwiach stał Alex. Co on tutaj robi? To przez niego tutaj jestem! Krzyczałam jedna połowa mnie. Za to druga połowa cieszyła się z jego obecności. Był jak upragniony deszcz po 100dniach suszy.
- Co ty tutaj robisz? - zapytałam podniesionym głosem.
- Iza. Wybacz mi. Proszę Iza. Zachowałem się jak ostatni dupek. Wybacz. Kocham Cię Iza. - zaczął się tłumaczyć i kajać. Nie wiedziałam co o tym myśleć.
- Nie powinno cię tutaj być, wiesz? - odezwała się Weronika do tej pory milcząca.
- Iza. Chce ci to wyjaśnić, jakoś wytłumaczyć. Proszę pozwól mi. Iza. Kocham cię. - nie zwrócił wcale uwagi na to co powiedziała Wera.
- Słyszałeś co powiedziałam. To przez ciebie ona tutaj jest. Rozumiesz?! - myślałam, że siłą wypchnie go za drzwi lub pobije go w tej sali.
Alex spojrzał na mnie, aby w moich oczach ujrzeć zaprzeczenie słów Weronika. Zamiast tego ujrzał strach przeplatany z cierpieniem.
- Weroniko. Mogłabyś zostawić nas na chwilę samych. Chcę z nim porozmawiać na osobności. - ledwie przeszło mi to przez gardło.
Nie protestowała. Odeszła od mojego łóżka i ruszyła w stronę drzwi.
- Zrobisz jej coś...zginiesz i tak! - wysyczała w stronę Alexa.
Gdy zamknęły się drzwi Alex od razu podbiegł do mnie i próbował mnie pocałować. Odchyliłam głowę.
- Alex...między nami skończone. Zdajesz sobie z tego sprawę? - wydusiłam z siebie.
- Co ty mówisz?! Iza! Zastanów się, proszę. Kocham cię.
- To zaczęło się za szybko. Niewiele o tobie wiem, ale i tak wystarczająco się dowiedziałam. Alex nie rozumiesz tego?
- Co wiesz? Ty nic nie wiesz! Na jakiej podstawie to mówisz? - wykrzyczał.
- Alex ja wiem o Cleo. Wiem też, że gdybyś kochał mnie naprawdę mocno nie zniknąłbyś na tydzień nie odzywając się wcale. Wiesz jak się czułam gdy usłyszałam od Kuby o tobie i Cleo?
- Zabije go! Zabije! Jak on mógł! - było jasne, że mówi o Kubie.
- Uspokój się! Tu nie chodzi o Kubę, Cleo i wszystkich innych. Tutaj chodzi o mnie i o ciebie! W szczególności o ciebie Alex. Zraniłeś mnie. I to bardzo. A ja głupia myślałam, że dzięki tobie.... że mi pomożesz budować od nowa mój świat, że z tobą zacznę moje nowe życie. A ty wszystko zaprzepaściłeś. Kochałam cię i zawsze będę, ale nie potrafi ci wybaczyć, nie potrafię znów ci zaufać.
- Wiem. Wiem o tym doskonale i nie umiem tego naprawić. Przepraszam cię, choć wiem, że to i tak nic nie zmieni. Ale wiedz, że to ciebie kocham najbardziej na świecie. To ty jesteś tą jedyną i zawsze nią będziesz. Zawsze będę cię kochał. Nie zmienisz tego. - był spokojny gdy to mówił.
- Dziękuję, że to rozumiesz, ale będzie lepiej jeśli już wyjdziesz. Żegnaj Alex.
Pochylił się i pocałował mnie w policzek. Nie protestowałam. Było to ostatni pocałunek od niego. Kiedy wyszedł z sali zaczęłam płakać. Zakryłam twarz dłońmi i płakałam. Czułam i niemalże słyszałam jak moje serce pęka na tysiąc drobnych kawałków. Znowu...
W szpitalu leżałam 2dni, a później lekarze zadecydowali, że mogę już wrócić do domu. Prosiłam ciocię, aby nic nie mówiła moim rodzicom. Niepotrzebne zmartwienia, a i tak ze mną już wszystko w porządku. W domu wszyscy obchodzili się ze mną jak z jajkiem, nie mogłam podnosić się z łóżka, chyba, że do toalety. Całymi dniami tylko leżałam lub spałam. To było nie do zniesienia. Nikt mi na nic nie pozwalał. No cóż musiałam to wytrzymać. Nie nudziłam się, ponieważ ciągle ktoś do mnie przychodził: Weronika, Dawid nawet Kuba. Alexa nie widziałam od naszej rozmowy w szpitalu. Nie wiedziałam czy mam się z tego cieszyć czy raczej za nim tęsknić.. Nikt mi nic o nim nie mówił. Wiedziałam jedynie, że nie jest już z tą Cleo. - Kuba mi powiedział. Twierdził, że powinna wiedzieć, ale po co mi ta wiedza? Nie zamierzam wrócić do Alexa. Dwa razy się do tej samej rzeki nie wchodzi.
- Izuś. Ja na chwilę wychodzę. Zostaniesz sama w domu, dobrze? - zapytała nagle ciocia.
- Dobrze ciociu. Nie ma sprawy.
To była jedyna okazja. Po wyjściu ciociu niemal natychmiast napisałam SMS-a Kubie.
„ Kuba, potrzebuję twojej pomocy. Przyjedź za 20minut pod dom. Resztę wyjaśnię później.
Iza”

                          ***
Więc tak: ten rozdział przybliża nas do całej akcji. Zaczęło wiać nudą, więc w kolejnym rozdziale czeka was niespodzianka. Nie wiem czy będzie miła czy nie. Zależy od tego jak bardzo jesteście przywiązani z bohaterami. Będzie tragicznie i skończy się tym, że zabraknie jednego z bohaterów, a tym kimś będzie ..........
Tego dowiecie się już w kolejnym rozdziale. Grzecznie prosimy o komentarze i wasze opinie. Dziękujemy i życzymy miłej nocy.
Jabłko w Kropki & Marchewka w Paski. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz