Kilka dni po wysłaniu listu do Hiszpanii otrzymałam odpowiedź.
Weronika i Dawid wszystko zrozumieli. Wybaczyli mi – z tego cieszę
się najbardziej! Weronika pytała czy może przyjechać. Nie
zgodziłam się. Nie to, że nie chciałam jej tutaj, po prostu było
jeszcze za wcześnie. Za to podałam jej nowy numer na moją komórkę.
Weronika napisała mi również, że Kuba ciągle o mnie pyta. Nie
wiem co o tym myśleć. Nie chce kolejnego chłopaka. Nie chce znów
przeżywać tego samego trzeci raz. Nie ważne czy stało by się to
za miesiąc czy za pół roku. Po prostu nie chce znów tego
przeżywać. Kuba musi o tym wiedzieć. Na jakiś czas dam sobie
spokój z chłopakami. Mam dopiero 17 lat. Kiedyś na pewno znajdę
tego jedynego.
- Iza...chciałabym ci powiedzieć, że twoja terapia u mnie jest na
dobrej drodze. Terapię mogłabyś zakończyć w każdej chwili. -
powiedziała pewnego dnia Monika.
- A czy to nie jest za wcześnie? To jest za wcześnie. - byłam
przerażona opcją, że mogłabym już tutaj nie przychodzić.
- Nie, nie jest za wcześnie. To jest
właśnie ten odpowiedni czas, kochana. Dziś porozmawiam jeszcze na
ten temat z twoją mamą. Sama dobrze wiesz, że nie mogłabyś
ciągle tu przychodzić. Myślę, że już jest odpowiedni czas, abyś
zmierzyła się z tym wszystkim sama.
- A więc dobrze. Skoro tak uważasz.
- „NIE, NIE I NIE! POTRZEBUJĘ TUTAJ PRZYCHODZIĆ! TO NIE JEST
JESZCZE CZAS” - krzyczałam w myślach. No cóż, skoro Monika
twierdzi, że jestem już gotowa, aby z powrotem zacząć normalne
życie to rzeczywiście tak musi być.
- Uważam, że na tym powinnyśmy
skończyć już dzisiejsze spotkanie. Cieszę się, że cię poznałam
Izo. - rzekła Monika i przytuliła mnie. Odwzajemniłam uścisk i
również się pożegnałam. Musiałam czekać jeszcze kilkanaście
minut na mamę, która rozmawiała z Moniką. Następnie razem
wyszłyśmy z budynku w stronę naszego samochodu.
Minęły trzy miesiące odkąd nie
chodzę na terapię. Bardzo brakuje mi towarzystwa Moniki, a jeszcze
bardziej brakuje mi Weroniki i Dawida. Nawet za Kubą tęsknię. Znów
Monika miała rację. Chciałabym móc porozmawiać z Weroniką.
Jeszcze w sierpniu dzwoniła ciocia Asia i niby „przypadkiem”
wspomniała o tym, że Weronika nie wróci już do Polski tylko
zamieszka z dziadkami i z matką w Hiszpanii. Podobno jej rodzice się
rozwiedli. Jej matka przywozi ze sobą wszystkie papiery szkolne
Weroniki, aby ta mogła uczyć się w Hiszpanii. Co do Dawida to on
również chciał zostać z Weroniką w Hiszpanii, ale jego rodzice
się nie zgodzili i wrócił tutaj, aby skończyć szkołę. Ja
również w tym roku kończę liceum. Nie zastanawiałam się nas
studiami. Nawet nie wiem czy chcę na nie iść, mimo że było to
moje marzenie odkąd skończyłam 12lat. Od kilku dni myślę o tym
czy nie powinnam spotkać się z Dawidem. Nie widujemy się w szkole,
ponieważ przeniosłam się do innej. Chyba zdecyduję się na to
spotkanie, choć nie wiem czy Dawid ucieszy się na mój widok. Tylko
Weronika ma numer na moją komórkę, a oprócz tego jedynego listu
który wysłałam jeszcze w sierpniu nie kontaktowałam się z
Dawidem. Sama nie wiem co o tym wszystkim myśleć. Wyjęłam komórkę
i napisałam SMS-a do Weroniki.
Hej to ja Iza.
Czy mogłabyś podać mi numer do
Dawida,
wiem, że jest w Polsce. Chciałabym
się z
nim spotkać. Z tobą również, ale
rodzice
nie zgodzą się na mój wyjazd do
Hiszpanii.
Wiem, że tam teraz mieszkasz.
Ciocia Asia
mi powiedziała. Przepraszam, że
tak długo się
nie odzywałam, ale sama rozumiesz
roaming..
Mam nadzieję, że nadal jesteśmy
przyjaciółkami.
Ty zawsze będziesz moją
przyjaciółką.
Przesyłam buziaki xxxxx
Iza
Na odpowiedź nie
czekałam zbyt długo. A to co przeczytałam tak mnie zdziwiło, że
osłupiałam.
Przykro mi, że nie powiedziałam ci
wcześniej.
Ja i Dawid rozstaliśmy się we
wrześniu.
Razem podjęliśmy tą decyzję. Nie
chcemy
związku na odległość. Sama
rozumiesz.
Może kiedyś nam się uda.
Oto jego numer: 6*8-3*3-2*4.
Przyjadę na święta do Polski, aby
spędzić
je z ojcem. Mam nadzieję, że wtedy
się spotkamy
Ściskam xoxo
Weronika
Nic nie trwa
wiecznie. Mam numer do Dawida, więc spotkam się z nim i kawałek po
kawałku będę naprawiała naszą przyjaźń. A podczas świąt
zrobię to samo z Weroniką. Może nie wszystko stracone.
***
No i są bonusowe dwa! Przykro nam, że tak mało osób go odwiedza i prawie nikt nie komentuje oprócz Eleny, która coś niecoś napisała... Dziękujemy tym, którzy czytają i zapraszamy tych, którzy dopiero trafili na tego bloga. Kolejny dodamy po niedzieli, ale tylko pod warunkiem, że pod tym rozdziałem będzie ... hmm 5 komentarzy? Na razie tyle, ale co jakiś czas liczbę będziemy zwiększać. Jeśli nie będzie tych 5marnych komentarzy zawiesimy bloga na DWA TYGODNIE! ! Ot taki szantaż na poprawę naszych humorków.
Jabłko i Marchew - szykują się na jutrzejsze wesele *.*
P.S od Marchewki
życzcie nam dobrej zabawy i trzymajcie kciuki , abyśmy nie połamały sobie nóg na szpilkach xD
Chciałam dodać przykrą wiadomość . Rozdział na mojego bloga miał być dziś dodany , ale mogę napisać tylko : ALL NEXT CHAPTER poszedł się jebać . Usunął mi się po prostu . Więc tak jak powiedziałam dodam we wtorek . Jeszcze raz przepraszam , bo myślałam że zrobię wam niespodziankę =.=
Trzymać mi kciuki , bo nie wiem jak wytrwamy całą noc ! ! :D
Będziemy pewnie leżeć pod stołem xD

[SPAM]Devon Craft miał cudowne życie. Nie cierpiał na brak pieniędzy, a piękna żona i dwoje beztroskich dzieci nie pozwalali mu się nudzić. Wszystko to rozsypało się, gdy po kłótni z Vanessą zapragnął wyjechać za miasto, odprężyć się i rozładować emocje. Utknął na bocznej drodze, na której czaiło się zło. Chowało się za krzakami czekając na kolejną ofiarę. W walce z nim stracił najcenniejszą rzecz, jaką posiadał – Duszę.
OdpowiedzUsuńZagłęb się w jego historię na: godzina-potepionych.blogspot.com
Awww . Zaaaaaaaaaajebisty rozdział. !! Kooocham .;3
OdpowiedzUsuńzapraszam : http://zaynmalikstorylove.blogspot.com/
Wpadnę wpadnę. U nas (Jabłko i Marchewka) nie wiem kiedy będzie kolejny rozdział, gdyż prawie nikt nie komentuje i wgl. Zawiesiłyśmy na dwa tygodnie, ale one się trochę przedłużą... nie wiem do kiedy. Teraz szkoła więc wiecie.. za często nie będę dodawała.. być może co tydzień ? któż to wie ;D
OdpowiedzUsuńP.S
Miało być 5 komentarzy, ale moje się nie liczą więc wiecie ;DD
super <3
OdpowiedzUsuń